Przychodnia.pl
Klemensa, Adeli   Niedziela 23. Listopada 2014r
Szczepionka BCG - Leczy raka pęcherza moczowego
( relacja pacjenta )
Gdy niespodziewanie wyjechał na wczasy mój urolog, który od siedmiu lat opiekował się mną w związku z łagodnym przerostem stercza zapisałem się do innego - dr B, który poza wypisaniem mi recepty przeprowadził rutynowe badania krwi, moczu, diagnostykę ultrasonograficzną, ręczne badanie prostaty, itp. Uznał też za konieczne wykonanie cystoskopii, tj wziernikowania pęcherza moczowego, co w moim przypadku miało się dokonać się poraz pierwszy. Badanie to okazało się jednak niemożliwe do przeprowadzenia w warunkach ambulatoryjnych, z uwagi na zaawansowany przerost prostaty. W ten sposób znalazłem się w pierwszy piątek lutego 1998r. w szpitalu w F.
Po wykonaniu cystoskopii ordynator oddziału urologicznego prof. dr B.
poinformował mnie, że oprócz nietypowego przerostu gruczołu krokowego stwierdzono u mnie raka pęcherza moczowego rosnącego powierzchniowo i to w kilku miejscach tego organu. Profesor zaproponował mi natychmiastowy zabieg operacyjny, już za trzy dni, tj. w najbliższy poniedziałek.
Wiadomość ta wstrząsnęła mną. Przecież przez siedem lat byłem leczony przez bądź, co bądź znanego i cenionego urologa. W gruzach legły moje najbliższe i dalsze zamierzenia. Stanąłem w obliczu zupełnie nowej sytuacji i zgoła nowego wyzwania, aczkolwiek problematyka chorób nowotworowych nie była mi od kilkunastu lat obca, ze względu na chorobę żony, a ostatnio bliskiego przyjaciela. Postanowiłem więc po raz któryś zawierzyć umiejętnościom Iekarzy.
Zdarza się, że bezbolesne pojawienie się w moczu we krwi jest niesłusznie Iekceważone przez pacjenta, jak też przez lekarzy. Tymczasem nie zawsze jest to zwykłe zapalenie pęcherza. W wielu przypadkach jest to pierwszy ostrzegawczy sygnał o pojawieniu się raka.
Od resekcji do szczepionki
Zabieg chirurgiczny odbył się bez komplikacji. Polegał na przezcewkowej elektroresekcji, tj. wycięciu przyrządem elektrycznym brodawkowej, nieinwazyjnej, możliwej jeszcze do zróżnicowania tkanki rakowej, znajdującej się w tzw. późniejszym okresie rozwoju. (rosnącej powierzchniowo w obrębie dna pęcherza, z przejściem na jego lewą ścianę i szyjkę pęcherza.)
Zwykle po pierwszym zabiegu operacyjnym następuje drugi po 8 -10 dniach. W moim przypadku przemawiały za tym dodatkowe względy, a zwłaszcza wielokomórkowość nowotworu oraz zmienione, ciemne szaro-brązowe płaty prostaty.
Druga operacja miała miejsce dokładnie tydzień po pierwszej (druga połowa lutego 1998r). Podczas tej kolejnej przezcewkowej resekcji zlikwidowano pozostałości nowotworu pęcherza (po pierwszej operacji) oraz przerost prostaty, w której badania histopatologiczne potwierdziły istnienie nowotworu.
Przewidziany był także następny pobyt w szpitalu F. Wypadł on na połowę maja 1998 r . Wykonano wtedy kontrolną cystoskopię oraz trzecią z kolei operację przezcewkową. Niestety wyniki badań ujawniły pojawienie się w pęcherzu tzw. małogniskowych dysplazji tj. komórek rakowych usytuowanych w miejscu rozwoju raka. Ponadto wystąpiły objawy zapalenia pęcherza.
Dysplazję usunięto. Jednoczesna biopsja tkanek prostaty nie wykazała obecności nowotworu. Jednak trzykrotna operacja i nawroty raka nie pozwoliły mi na ugruntowanie się poczucia bezpieczeństwa. Toteż przyjąłem z nadzieją propozycję rozpoczęcia leczenia uodporniającego, tj immunoterapii - polegającej na wstrzykiwaniu do pęcherza roztworu z pałeczkami Calmette^a i Guerin^a (Bacille de Calmette et Guerin)-powszechnie zwanymi w skrócie BCG. Propozycja immunoterapii specjalną szczepionką uświadomiła mi zawrotną karierę starej i wypróbowanej przez pokolenia Polaków szczepionki przeciwgruźliczej.
Kariera szczepionki BCG
Już w 1904r. A. Nocard odkrył w skażonym sutku krowy bakteryjne prątki gruźlicy bydlęcej, ale nie był w stanie przewidzieć niezwykłych skutków swego odkrycia. Od tego czasu A. Calme't i Guerin przez 13 żmudnych lat badań dokonali niezwykłego odkrycia. Wyhodowany przez nich szczep prątków gruźlicy wprowadzony do organizmu ludzkiego spowodował odporność przeciw tej chorobie. Ta popularna szczepionka zrobiła jednak całkiem nieoczekiwaną karierę. Okazało się bowiem, że szczepionka BCG wywołuje silną reakcję immunologiczną, która w wielu przypadkach raka eliminuje komórki nowotworowe i zabezpiecza przed nawrotem choroby. Niektórzy naukowcy wiążą tę reakcję organizmu z wstrząsem wywołanym przez podanie toksyn bakteryjnych lub wywołaniem ostrych infekcji.
Szczególnie silną pozycję zyskała sobie szczepionka BCG w urologii, a w szczególności w leczeniu powierzchniowego raka pęcherza moczowego. W wielu krajach, np. w Niemczech od kilku lat zyskało sobie nawet opinię “złotego środka”. Ostatnio szczepionka jest stosowana również przez ośrodki onkologiczne w Polsce (Kliniki w Bydgoszczy i Warszawie). Nie ulega wątpliwości, że terapia szczepionką BCG jest nie tylko tańsza w długotrwałym leczeniu - wobec tradycyjnej chemioterapii. Z tego co wiem, są dowody naukowe na to, że dostarcza pacjentom lepszą ochronę przed nawrotami choroby i przed rozrostem komórek rakowych.
BCG w immunoterapii
Czas trwania immunoterapii wstępnie określono na trzy lata. Miałem być poddany ośmiu cyklom zabiegów. W czasie rozmowy przygotowawczej dr B. poinformował mnie, że zabieg polega na przezcewkowym wstrzyknięciu do pęcherza roztworu z żywymi bakteriami BCG, które mają w pęcherzu wywołać miejscowe zapalenie, powodujące zaktywizowanie się komórek ochronnych własnego ciała.
Pierwszy cykl rozpocząłem 12 czerwca 1998 r. Wykonano 6 zabiegów w odstępach cotygodniowych. Po wprowadzeniu cienkiego jednorazowego cewnika wstrzyknięto mi do pęcherza moczowego 50 ml roztworu soli kuchennej z bakteriami BCG, pochodzącymi z holenderskiego szczepu RIVM. Należało go utrzymać w pęcherzu co najmniej 2 godziny i dopiero potem oddać mocz w pozycji siedzącej, aby uniknąć rozpryskiwania kropli z zawartością BCG. Po mikcji musiałem pić dużo płynów, aby przepłukać pęcherz.
Wszystkie 6 podstawowych zabiegów pierwszego cyklu zniosłem dość dobrze, choć po każdym występowały objawy zapalenia pęcherza: częste parcie, ból podczas oddawania moczu, ból w okolicach pęcherza, pieczenie w cewce moczowej, temperatura ciała nieco ponad 38°C, oraz objawy grypowe, bóle stawowe, pojawienie się kropli krwi po mikcji i złe samopoczucie. Dolegliwości te znikały po 48 godzinach.
Ostrzeżono mnie przed zdarzającym się z rzadka wydłużeniem tych objawów oraz możliwością wystąpienia trudności z opróżnianiem pęcherza, np. przy zapaleniu prostaty, obrzmienia jąder i najądrza, ostrego zapalenia stawów lub wtargnięcia bakterii BCG do krwiobiegu. Wówczas niezbędne będzie leczenie przeciwgruźlicze, a może nawet przerwanie albo zakończenie immunoterapii. Choć zaniepokoiło mnie to nieco, bardziej jednak przekonało rozpowszechnienie terapii w świecie i osiąganie pozytywnych rezultatów. Dotychczas nie odczułem żadnych skutków ubocznych.
Z nadzieją oczekiwałem na wyniki badań kontrolnych wykonanych na początku września 1998 r. Na podstawie cystoskopii oraz badania wycinków z różnych miejsc pęcherza ustalono, że błona śluzowa pęcherza jest wolna od nowotworu. Dostrzeżono stan zapalny i pojawienie się pojedynczych nabłonkowych olbrzymiokomórkowych ziarniniaków, co było normalnym następstwem po zabiegach z BCG. Badania histopatologiczne również wykazały, że w pęcherzu nie ma nowotworu. W rezultacie oceniono, że pierwszy cykl terapii odniósł pożądany skutek i nastąpiło cofnięcie nowotworu, dzięki czemu mogłem przejść do terapii zachowawczej, obejmującej 7 cykli. Drugi cykl rozpocząłem 13 października 1998 r. Tym razem poddano mnie 3 zabiegom, również w odstępach tygodniowych. Skutki działania BCG odczułem podobnie jak po zabiegach pierwszego cyklu. Większe doświadczenie pozwoliło mi jednak lepiej znosić ich uciążliwości.
Trzeciemu cyklowi terapii zachowawczej poddałem się w styczniu 1999 r. Kolejne cykle, od czwartego do ósmego, mają po 3 zabiegi wykonywane w odstępach tygodniowych, ale zmienia się częstotliwość cykli - będą realizowane co 6 miesięcy.
Co 3 miesiące poddaję się cystoskopii. Systematyczność badań kontrolnych musi być bezwzględnie przestrzegana, gdyż od ich wyników zależy cały proces immunoterapii. Cystoskopia, zwana wziernikowaniem pęcherza moczowego, pozwala na rozpoznanie zmian chorobowych pęcherza i nerek oraz zastosowanie różnych metod leczenia.
koniec
dr Z.C (pacjent)
lekarz onkolog (choroby nowotworowe)
hemoroidy

Zobacz odpowiedź
lekarza onkologa
- Najczęściej zadawane pytania usługa bezpłatna - sponsor:
Aventis Pharma
-   Zadaj pytanie
Ostatnio na Forum ...
mirek 2014-11-21 01:03:31
dla szukających ratunku polecam ... może tam znajdziesz odpowiedź na swój problem ... prezentuje najnowsze i nie tylko osiągnięcia naukowe.Ni ...
Marek 2014-11-19 21:42:33
Moja Żona ma praktycznie dzień w dzień napady migrenowe , bierze Frimig 100mg czasami po 3 tabletki i to nie zawsze pomaga. Bardzo mi jej szkoda wi ...
Przemek 2014-11-18 18:16:24
Branie tabletek nie jest rozwiązaniem problemu a tylko jego maskowaniem. Ja od roku walczę z bólem i nie mam jeszcze diagnozy. Ze wszystkich badań ...
SZUKAJ w Serwisie

BIULETYN

Wpisz swój e-mail
Pytanie do lekarza !!!
Cukrzyca ciężarnych
Zobacz odpowiedź lekarza Diabetologa
Najczęściej zadawane pytania Zadaj pytanie
Spis treści
-Docetaksel do stosowania w raku gruczołu krokowego
-Jak wcześnie rozpoznać raka jajnika?
-Rak szyjki macicy
-Rokowanie wyleczenia w raku narządu płciowego kobiety
-Szczepionka BCG - Leczy raka pęcherza moczowego
Ciekawe linki
www.rakpiersi.pl zbysw.w.interia.pl/Web_1/
Zrób to dla siebie
AVENTISRaz w miesiącu
Zrób to dla siebie
Nie bój się i zbadaj piersi:
Zbadaj się po kąpieli
1. Połóż się ...dalej
Twój komentarz
Dodaj nowy komentarz




Design by Media Park Sp. z o.o. ® © 1999 & 2014
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.