Przychodnia.pl
Wtorek 24. Października 2017r
Rafała, Marcina
linki sponsorowane, reklamy

Nieco więcej o objawach pojawiających się w depresji
Czego się nie dotknę, najmniej mi nielubo;
Nigdzież mi miękko, wszędzie ostro, twardo, grubo,
Wszystko mi wrzody czyni na sercu i krosty,
Wszystko, czego pomacam, ciernie, głogi osty.
Wszystko mnie w serce kole:
I lipy, i topole.

Wacław Potocki. Pieśń abo tren do wiosny.
Pierwsze wrażenie.
Już pierwszy kontakt z pacjentem może nasunąć nam podejrzenie, że ta oto osoba wchodząca do gabinetu cierpi na depresję. Pacjent jest skonfundowany. Sprawia wrażenie osoby cierpiącej, duchowo zranionej. Z pochyloną głową, unikając naszego wzroku ciężko osuwa się na fotel. Na twarzy widać wysiłek i smutek. Zazwyczaj osoba taka jest nieco spowolniała z ociężałymi ruchami. Oczywiście pacjent w lęku będzie demonstrował raczej niepokój, ale wyraz cierpienia na twarzy i rezygnacji w gestach będą takie same jak u osoby spowolniałej. Pacjenci dotkliwie odczuwają owo uczucie spętania ruchów i psychiki, owo spowolnienie.
Kazimierz Tetmajer tak je opisywał we wierszu Zamyślenia:
Melancholia, tęsknota, smutek, zniechęcenie
są treścią mojej duszy... Ze skrzydły złamanymi
myśl ma, zamiast powietrze przeżynać bezdennie,
włóczy się jak zbarczone żurawie po ziemi.
Rozmowa.
Z osobą depresyjną ciężko się rozmawia. Albo nie mówi ona wiele, albo w wypowiedziach brak spontaniczności. Pacjent głos ma cichy, matowy, zbolały. Niekiedy ciężko wydobyć od niego nawet skargi. Spotykałem pacjentów, którzy zapytywani o powód zgłoszenia się do lekarza potrafili powiedzieć tylko, że „mają gniot”. Człowiek w depresji sprawia nieraz wrażenie ograniczonego umysłowo, nierozgarniętego. Oczywiście pacjenci w depresji połączonej z niepokojem zasypywać będą nas potokiem skarg i użalań się nad sobą.
A oto wypowiedzi jednej z pacjentek (mężatka, dwoje dzieci, pracownica poczty):
Czuję, że wraca mi depresja. Czuję lęk i obawę przed wszystkim. Co chwila robi mi się słabo i gorąco. W myślach, kiedy się zastanowię, że życie nie ma sensu, to aż przechodzi mnie dreszcz po rękach i karku. Co kilka nocy zdarza mi się wcale nie spać. A w ogóle, to śpię słabiej. Najgorszy jest pośpiech. Nie umiem brać życia na spokojnie.
br> Nieraz mam takie myśli kiedy patrzę na nóż, że mogła bym nim komuś coś złego zrobić! Boję się poczuć gorzej albo zwariować abym czegoś podobnego nie zrobiła. Wczoraj miałam drżenie całego ciała. Trwało to, na szczęście, tylko przez krótki czas.

Stale się boję, że się gdzieś spóźnię. Cała w nerwach czekam na każdy autobus. Stałam się bardzo płaczliwa. Kiedy tylko muszę się nad czyś skupić, to zaraz gorąco uderza mi do głowy. Trudniejsze sprawy w pracy też wytrącają mnie z równowagi. Jak czułam się dobrze to kupiłam na wsi działkę z łąką a teraz boję się, że nie dam rady tego wszystkiego obrobić. Ile razy jestem teraz na działce to płaczę, że jest tam tyle chwastów, a ja nie mam siły sobie z tym wszystkim poradzić. Chyba już nic ze mnie nie będzie?
Samopoczucie.
Zazwyczaj już na wstępie osoby depresyjne podają złe samopoczucie jako zasadniczy powód wizyty. Niekiedy jednak podają niemożność odczuwania żadnego pozytywnego uczucia. Zamiast tego relacjonują, iż czują wewnętrzną pustkę, brak nawet pozytywnych emocji. Martwią się, że uczucia takie jak miłość do dziecka czy przywiązanie do rodziny „odeszło od nich”. Tym samym czują się źli, nieludzcy, „jak potwory”. Sytuacje, które kiedyś sprawiały radość teraz obojętnieją. Tracą zainteresowania dla swych pasji a nawet seksu. Nawet zwykłe otoczenie, przyroda wydają się nieprzyjazne lub wrogie, nie dające możliwości relaksu ani wytchnienia.
Leopold Staff tak opisuje pejzaż widziany oczami osoby przygnębionej (Szara, spękana ziemia...):
Szara, spękana ziemia, ugór jałowy,
Poszarpany pustymi wyschłych wód koryty.
W górze chmur brudna płachta skłon zasnuła cały,
Mglisty przestwór w znużeniu chory sen spowity,
Pustka równa, ni drzewa, wzgórza ani skały,
Oko nie może lecieć w górę, w dumne szczyty –
Monotonia, a w dali nuda pełznie skrycie,
Wlokąc za sobą rozpacz: oto nasze życie.
Często pacjenci w depresji podają, że odczuwają świat jako pozbawiony kolorów.
Wszystko wydaje się szare, smutne i pozbawione wartości i sensu. Sprawy, które cieszyły drażnią, a pozostałe są obojętne. Przyszłości „nie ma”, a przeszłość wydaje się być jedynym pasmem błędów i pomyłek. Osiągnięcia dawne są bagatelizowane, a pomyłki urastają do rangi wykroczeń lub przestępstw. Występuje tendencja do stałego samooskarżania się o wszystkie grzechy zawinione i niezawinione. W samopoczuciu występują wyraźne wahania dobowe. Najgorsze są poranki. Pacjenci czują się niekiedy bliscy agonii we wczesnych godzinach porannych - tuż po obudzeniu. Wieczór niekiedy przynieść może pewną ulgę, lecz po nim nieubłaganie następuje ranek z dręczącymi lękami i myślami samobójczymi.
Lęk.
Prawie wszyscy pacjenci w depresji odczuwają mniejszy lub większy lęk. Może on budzić się wraz z nimi we wczesnych godzinach porannych i towarzyszyć aż do zaśnięcia. Mogą to jednak być również fale tego nachodzącego i paraliżującego odczucia. Uważa się, że lęk i depresja są stanami związanymi ze sobą nieomal nierozerwalnie. Wielu psychiatrów traktuje go w depresjach jako tzw. „objaw osiowy”. Wydaje się, że powiązanie to jest rzeczywiście bardzo ścisłe. Pojawiająca się depresja może generować lęk, a ten zaś indukować pojawianie się depresji. Wygląd osoby w lęku jest charakterystyczny, znamy go wszyscy. Jeśli nie z naszych osobistych doświadczeń, to dostatecznie często spotykamy się z manifestacją lęku na filmach, sztukach teatralnych w plastyce. Osoba taka jest zazwyczaj roztrzęsiona, spocona, w wyraźnym wewnętrznym napięciu.
Najczęstsze lęki dotyczą obawy przed:
  • utratą kontroli nad swym zachowaniem i możliwością kompromitacji
  • utratą pracy lub prestiżu ze względu na niewydolność umysłową
  • omdleniem w miejscu publicznym
  • szaleństwem. Pacjent ma poczucie, że coś złego się dzieje z jego zdrowiem psychicznym, z rozumem. Ma poczucie że za chwilę zwariuje.
  • śmiercią
  • jakimś nieszczęściem, które dotknie jego lub najbliższych
  • możliwością popełnienia samobójstwa
Anna Achmatowa, która w życiu swym zaznała wiele cierpień i dobrze wiedziała co to jest depresja, tak pisała (tłumaczenie Gina Gieysztor):
Wszystko odjęte: i miłość, i siła.
W niemiłe miasto przeniesione ciało
Nierade słońcu. Czuję, że mi w żyłach
Krew wolniej płynie jakby zastygała.
....

Tylko sumienie dniami i nocami
Miota się we mnie, żądając haraczu.
Odpowiem mu, zakrywszy twarz rękami...
Lecz nie ma więcej ni łez, ni tłumaczeń.
Myślenie.
O spowolnieniu wypowiedzi pacjenta pisałem już uprzednio. Z nim integralnie związane jest spowolnienie myślenia. Ponadto, w myśleniu pacjenta jest wiele negatywnych przekonań, pesymistycznych konkluzji i sądów. Pacjent w i e, że nic mu nie może już pomóc, a jeśli nawet o tę pomoc się zwraca, to nie ma poczucia, żeby to miało jakiś sens. W tym kontekście widzi swą aktualną rzeczywistość, tak postrzega przyszłość i tak ocenia czas miniony.
Od stwierdzeń tu przedstawionych już jest tylko jeden krok do urojeń, a więc chorobliwych sądów na temat:
  • poczucie winy, nawet za nie popełnione uczynki
  • przekonanie o kompromitacji własnej i hańbie dla rodziny
  • przekonanie o rychłym zubożeniu, bankructwie, nędzy
  • przekonanie o zbliżającej się nieuchronnie ciężkiej chorobie fizycznej
  • poczucie, że nie oddaje się moczu, ani nie wypróżnia
  • niekiedy pojawić się może przekonanie o zanikaniu części własnego ciała
Wszystkie „bilanse życiowe” osób będących w depresji są negatywne.
Żaden fakt pozytywny nie potrafi ucieszyć. Wszystkie błędy i niepowodzenia stają przed oczyma jak niemi świadkowie oskarżający o nieudolność, lenistwo i wszystkie możliwe inne przewinienia. Wielki dwudziestowieczny poeta japoński Hagiwara Sakutaro, tak wczuwa się w los depresyjnej osoby ( tłumaczenie Mikołaj Melanowicz):

Wynędzniały jak wrona,
buty zdarte i los wyświechtany
Ojcze mój!
Co mi z życia pozostało?
Ze smutków nicości?
Przeliczyłem na dnie biednego portfela
całe życie zamieniłem w miedziaki
i cisnąłem o bruk.
Myśli natrętne są kolejnym utrapieniem pacjentów depresyjnych.
Niekiedy mogą być one najważniejszym lub najbardziej dokuczliwym objawem. Przeciwstawianie się im zazwyczaj nie daje efektu, a uleganie im pogłębia jeszcze poczucie niesprawności psychicznej i nasila depresję. Najczęściej są to:
  • przykre, często bezsensowne, nawracające myśli, nad którymi nie można zapanować
  • nawracające wątpliwości
  • skojarzenia obsceniczne
  • skojarzenia obrazoburcze
  • myśli o tym, że można byłoby kogoś zabić (następuje wtedy chowanie ostrych przedmiotów)
  • skojarzenia o możliwość zarażenia chorobą zakaźną lub weneryczną
Zazwyczaj z myślami takimi, które nazywane są obsesjami, wiążą się natrętne zachowania nazywane kompulsjami. Niekiedy są to bezsensowne, powtarzające się rytuały (np. wielokrotne mycie rąk w obawie przed zarażeniem). Ich spełnienie przynosi pacjentowi na czas krótki ulgę w postaci rozładowania dręczącego napięcia psychicznego.
Zaburzenia snu w depresji.
Zaburzenia snu wiążą się w depresjach z zaburzeniami regulacyjnymi podwzgórza i układu siatkowatego. Powoduje to wyraźne zaburzenia rytmów biologicznych, a wśród nich rozregulowania rytmu snu i czuwania. Zazwyczaj w depresjach mamy do czynienia ze spłyceniem snu, zmniejszeniem ogólnego czasu spania i „fragmentacją snu”. Pacjenci budzą się wielokrotnie w nocy, a na dodatek budzą się bardzo wcześnie rano. Niekiedy może być to już godzina pierwsza lub druga po północy. Ten rodzaj zaburzenia snu wiąże się zazwyczaj z niepokojem, a nawet agitacją. Inny rodzaj zaburzenia snu występujący w depresjach, to wzmożona senność, przesypianie wielu godzin w nocy i dodatkowo senność w ciągu dnia. Wiąże się to zazwyczaj z apatią i zahamowaniem pacjenta. Zakłócony rytm snu koreluje wyraźnie z innym około-dobowym zaburzeniem rytmu nastroju pacjenta. Depresja najsilniejsza jest rano, po obudzeniu się, a jej nasilenie ustępuje w godzinach wieczornych.
W zespole maniakalnym będącym niejako przeciwstawieniem depresji,
, a niekiedy fazą w jaką przechodzą niektóre depresje, również następuje znaczne zakłócenie rytmów biologicznych oraz zaburzenia rytmu snu i czuwania. Przybiera to zazwyczaj postać znacznego zmniejszenia ilości snu nocnego i wczesnego budzenia się pacjenta. Objawy psychopatologiczne zespołu maniakalnego, podobnie jak w depresji, podlegają również wahaniu dobowemu – nasilają się wieczorem i w godzinach porannych. Pacjenci wydają się dysponować niezmiernym zapasem energii, tak jak gdyby nie potrzebowali wcale nocnej regeneracji sił. W czasie manii drobna kobieta – „chucherko” potrafi w ciągu nocy posprzątać całe mieszkanie, pomalować je, wykonać pranie, a rano z nie pomniejszoną energią udać się do pracy zawodowej. Zazwyczaj po okresie „nadmiernego wyładowania energii” w fazie maniakalnej nastąpić może kolejny ich deficyt związany z kolejną depresją.
Ryzyko samouszkodzenia lub samobójstwa.
Pacjent mający poczucie własnej niesprawności, wręcz ułomności, tkwiący w okowach beznadziei i złego nastroju może mieć pomysł aby „ukarać” się za wyimaginowane winy. W takich sytuacjach dochodzi do samouszkodzeń. Każde z nich jest jednocześnie rozpaczliwym „wołaniem o pomoc”. Każde samouszkodzenie zwiększa szansę na to, że następnym razem pacjent pewniejszą ręką lub „lepszą” metodą odbierze sobie życie. Dlatego taktownie, dyskretnie ale konsekwentnie należy sprawdzić czy pacjent myślami swymi „krąży” wokół tego tematu i czy rozważania jego mają charakter poważnego zagrożenia. Szczególnie niebezpieczni są tu pacjenci o tzw. „obsesji śmierci”.
Znamienne może być tu „memento” XIX wiecznego poety – Karola Sienkiewicza pt. Śmierć:
Wy, co się stałym szczęściem chlubicie
Drżyjcie! Śmierć sroga niezmęczona w trudzie
Wydrze wam wszystko - bo wam wydrze życie.
Nie wierzcie szczęściu waszemu, o ludzie!
Objawy somatyczne występujące w depresji.
Przy rozpoznawaniu depresji powinno się uwzględniać czynnik zmian fizycznych zachodzących w ciele pacjenta. Zebranie szczegółowego wywiadu ujawni ich niewątpliwie sporo. Część z nich stwierdzić będzie można również na podstawie badania somatycznego stanu pacjenta.
A oto lista najczęściej występujących zaburzeń somatycznych pojawiających się w czasie trwania depresji:
  • utrata wagi, może dochodzić do 5% miesięcznie lub rzadziej występujące objadanie się z przyrostem wagi
  • bóle głowy, niekiedy uczucie obręczy na czaszce
  • uczucie kołatania serca z zaburzeniami jego rytmu
  • przyspieszenie oddechu, duszności i brak tchu
  • mdłości
  • biegunki lub zaparcia
  • wysychanie w jamie ustnej
  • częste oddawanie moczu
  • trudności we współżyciu seksualnym
A oto relacja jednej z moich pacjentek, u której dolegliwości somatyczne były wiodącymi objawami depresyjnymi:
Od dość dawna mam, mniejsze lub większe, kłopoty z kręgosłupem. Z tego powodu zostałam skierowana na rehabilitację w oddziale reumatologicznym. W międzyczasie, planowałam daleki wyjazd zagraniczny. Jednak, na wiosnę tego roku, tj. w momencie sfinalizowania formalności wyjazdowych nagle doszłam do wniosku, że mogę nie znieść trudów podróży. Tym razem do moich nerwowych rozmyślań, dołączył się objaw odbijania, więc jak zwykle w takich wypadkach poszłam do gastrologa. Niestety, przepisane leki mi nie pomogły, a nawet miałam poczucie że mi zaszkodziły. Do tego kręgosłup bolał mnie bardziej niż zwykle. Dołączyły się bóle mięśni rąk i nóg, które nasilały się nawet po niewielkim wysiłku. Bałam się, że są to objawy uboczne leków od gastrologa. Ten jednak oświadczył, że „wszystkim to pomaga, więc musi się pani do tych leków przyzwyczaić, bo innych nie ma”.

Zmieniłam lekarza, ale cały czas czułam się zdenerwowana i zaczęłam odczuwać nieprzyjemny objaw ściskania w gardle i jakiejś przeszkody w przełyku. Badania wykazały, że wszystko jest w porządku, ja jednak czułam się bardzo ?? Rodzina już wcześniej była zdania, że moje objawy mogą mieć podłoże nerwowe. Tym bardziej, iż okresowo odczuwałam lęki bez powodu i ogólne obniżenie nastroju. Dość szybko pogodziłam się z opinią rodziny i dlatego bezzwłocznie poszukałam pomocy psychiatry.
Jeszcze w ubiegłym wieku psychiatrzy twierdzili, że depresja to nie tylko zaburzenie rozgrywające się w sferze psychicznej.
I chociaż zajmują się tą choroba w większości psychiatrzy i opis jej znajduje się w podręcznikach tej specjalności, to depresja jest zaburzeniem ogólnoustrojowym i dlatego przypomina wiele zaburzeń opisywanych jako psychosomatyczne. Oznacza to, że rozregulowany system nerwowy powoduje w ciele pacjenta szereg pochodnych rozregulowań – zaburzeń somatycznych. U podłoża jej tkwią bowiem określone, a jeszcze nie do końca poznane patologiczne mechanizmy biochemiczne. Sama choroba, jej często dramatyczne objawy są niewątpliwie jednym z cięższych stresów jakie doświadczać może człowiek. Taki przewlekły i silny stres wywołuje określone reakcje biochemiczne i neurofizjologiczne, co może być początkiem różnorodnych schorzeń somatycznych. Wystarczy tu wspomnieć o długo trwającym skurczu naczyniowym będącym wynikiem silnego stresu depresyjnego, który to skurcz doprowadzić może do pochodnych zaburzeń sercowo-naczyniowych lub dyskinez dróg żółciowych. Wiadomym jest od dawna, że u pacjentów z depresjami częściej niż u pozostałych, widuje się nadciśnienie tętnicze, a leczenie przeciwdepresyjne zazwyczaj reguluje w pewnym stopniu owo nadciśnienie. Obniżenie podstawowej przemiany materii, tak częste w depresjach może w efekcie prowadzić do obniżenia odporności, a tym samym do podatności na infekcje. Na koniec należy wspomnieć, że w depresji nasilają się, przyjmując „trudne do zniesienia ”, wszelkiego rodzaju bóle przewlekłe. Ponadto niejednokrotnie sama depresja generuje pojawianie się uporczywych bólów, które są oporne do leczenia nawet silnymi lekami.
Reasumując: depresja jest schorzeniem całego organizmu. Raz będą w niej przeważać objawy występujące wyłącznie w sferze psychicznej, innym zaś razem dominować mogą objawy zbliżone do psychosomatycznych, a wtedy pacjent może zgłosić się do każdego dowolnego specjalisty.
.
ZRÓDŁO: BEZSENNOŚĆ–autor dr med. Janusz Krzyżowski

TREŚCI prezentowane w witrynie mają charakter edukacyjny i dotyczą problemów: bezsenności, depresji, lęków, patologii seksualizmu, psychiatrii transkulturowej autor dr n. med. Janusz Krzyżowski – psychiatra KONTAKT: Prywatny Gabinet Lekarski: Leczenie stanów lękowych, depresji, nerwic.Warszawa Ul. Dolna 4/15 Rejestracja tel. 022 833 18 68 .
linki sponsorowane, reklamy

57854
Twój komentarz
Dodaj nowy komentarz

6 Krzyś 91.192.165.124
2013-03-07 16:35:28

Cierpię na nią, a tak naprawdę nawet mój najbliższy przyjaciel w nią nie wierzy, co jeszcze bardziej mnie boli. Mam 33 i pół roku, a cierpię na nią od 14-go. Raz jest lepiej, ale to się tylko wydaje, ale częściej gorzej. Zaiste nic nie cieszy, nawet ewidentne przyjemności dla ciała. Nic. Wszystko szare. Nawet do słońca uśmiechac mi się nie chce. Mam poczucie bezsensu totalnego i utraty wszystkiego. Nie życzę nikomu.
5 BORYS 86.63.109.250
2012-03-26 20:44:22

indianie wplemionach skalpowali chorych na depresje co za tym idzie pozbawiali ich życia bo twierdzili że są opętani przez złe moce ...
4 PAWEŁ 86.63.125.95
2012-02-17 12:35:48

zapewne masz rację w tym co napisałaś ale jaki to ma sens jak bardziej to zgłębić na pewno chłopak nie miał zamiaru nikogo poniżać no chyba VIKI nie chcesz się zniżać do takiego poziomu ,a jak człowiekowi świat się zawali na głowę to w tedy ma żal do całego świata i szuka sobie winnych no bo przecież to zawsze jest czyjaś wina to tyle...na ten temat
3 VIKI 195.116.32.10
2011-11-14 10:17:21

Nie wiem co Cię śmieszy i dlaczego nazwałeś depresję wariacją, czułeś się kiedyś tak jak Ci ludzie?? chciałbyś aby ktoś patrząc na Ciebie nie liczył się z tobą tylko dlatego że masz depresję a ludzie oceniają Cię jak wariata jesteś płytki i masz bardzo zaniżony światopogląd, nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz a już napewno nie potrafisz czytać tekstu ze zrozumieniem., dlatego lepiej nie wypowiadaj się w taki sposób i zachowaj takie komentarze dla siebie, a jak już się wypowiadasz to przynajmniej sprubój zgłębić temat troszkę bardziej i postawić się w połóżeniu takich ludzi. Wychodzi Twoje prostactwo bo osoba która przeczyta PSYCHIATRA i widzi tylko grono wariatów jest prosta i płytka życzę Ci na koniec Przemku aby Twopje życie zawsze układalło się tak pozytywnie i abyś nigdy nie przechodził załąmań nerwowych jak np śmierć kochanej osoby, poważny wypadek jak i jego spowodowanie, choroba czy cokolwiek innego bo może się zdażyć że i Ciebie nazwie ktoś wariatem. Pozdrawiam.
2 PRZEMYSŁAW1 86.63.125.115
2011-10-20 22:45:06

TO JEST BARDZO PRZYKRA CHOROBA NIE ŻYCZĘ NIKOMU !!!
1 PRZEMEK 86.63.125.115
2011-09-05 01:41:48

o wariacji można mówić i mówić ło bardzo śmieszne.


Na Forum
nie słyszałam o takim sposobie, trzeba będzie wypróbowac :) ...Akane     26724

aktywność fizyczna zawsze wyjdzie na dobre i na wzmocnienie ogólne organizmu ...Akane     7504

tylko trzeba pamiętać, że źle wyleczona lub przechodzona grypa prowadzi do bardzo poważnych powikłań. najgorszym z ...Akane     139251

zobacze chetnie :) ...grubalinka22     61286

zgadzam sie ale zawsze dostanie sie sparcia od swojej rodziny :) ...grubalinka22     32244

Pytanie do lekarza !!!
Cukrzyca ciężarnych
Zobacz odpowiedź lekarza Diabetologa
Najczęściej zadawane pytania Zadaj pytanie
Spis treści
-Cipralex – racemiczny izomer citalopramu – nowy lek antydepresyjny
-Co jest przyczyną depresji
-Czym jest psychoterapia w depresji
-Depresja a choroby somatyczne
-Depresja psychotyczna
-Historia bezsenności
-Jak często pojawia się depresja
-Jak pomóc osobie w depresji
-Kiedy rozpoznajemy depresję
-Konieczność zaakceptowania objawów ubocznych związanych z leczeniem
-Leczenie farmakologiczne depresji
-Następstwa depresji
-Nawrotowość w depresji
-Nieco więcej o objawach pojawiających się w depresji
-Niektóre ważniejsze leki przeciwdepresyjne
-Ogólne zasady stosowania leków przeciwdepresyjnych
-Przesłanie do Czytelnika
-Przesłanie do Czytelnika
-Rodzaje depresji
-Skala depresji Becka
-Społeczny aspekt depresji
-Spróbujmy pomóc sami sobie
-Stany depresyjno-lękowe
linki sponsorowane, reklamy







Design by Media Park Sp. z o.o. ® © 1999 & 2017
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.