Przychodnia.pl
Piątek 15. Grudnia 2017r
Waleriana, Celiny
linki sponsorowane, reklamy

Nawrotowość w depresji
Jedną z podstawowych cech charakteryzujących depresję jest jej cykliczność, przez co rozumiemy tendencje do okresowego jej nawracania. Kolejne jej epizody mogą być przeplatane okresami manii lub hipomanii.
W opisach procesu zdrowienia i nawrotów depresji używane jest szereg pojęć, które nierzadko bywają mylnie rozumiane;
  • częściowa remisja – to okres gdy wystąpiła poprawa stanu psychicznego, ale nadal utrzymuje się ona w mniejszym nasileniu
  • pełna remisja - to okres kiedy nie rozpoznaje się już objawów depresji
  • wyzdrowienie - to długi czas bez nawrotu choroby
  • nawrót choroby - powrót objawów choroby w okresie remisji
  • kolejny rzut choroby, to nowy epizod depresji następujący jednak po wyleczeniu poprzedniego rzutu
Okres bezpośrednio po ustąpieniu objawów depresyjnych niesie ze sobą największe ryzyko wystąpienia nawrotu choroby.
Zaobserwowano, że 12% pacjentów doświadcza nawrotu choroby w 4 tygodnie po ustąpieniu objawów depresyjnych, 25% w ciągu 12 tygodni, zaś 40% w ciągu 40 tygodni; po tym okresie częstotliwość występowania nawrotów choroby stopniowo spada. Potwierdza to obserwację, że im dłużej u pacjenta utrzymuje się brak objawów depresji, tym niższe prawdopodobieństwo wystąpienia nawrotu choroby.
Głównymi czynnikami ryzyka są:
  • częstotliwość poprzednich rzutów choroby. Uważa się, że pacjenci, u których wcześniej wystąpiło już kilka rzutów choroby, są najbardziej narażeni ewentualnym nawrotem
  • zaawansowany wiek
  • utrzymywanie się stresów psychospołecznych
  • współwystępowanie innych schorzeń psychiatrycznych czy somatycznych
  • długi czas trwania poprzedniego rzutu choroby
  • niepełne ustąpienie objawów choroby podczas remisji.
Po uzyskaniu remisji wskazane jest kontynuowanie leczenia przez okres do12 miesięcy, stosując ten sam lek, który podawany był w ostrej fazie choroby.
Zmniejsza się tylko nieraz podawaną dawkę. W przypadku wystąpienia fazy hipomaniakalnej lub maniakalnej, leki przeciwdepresyjne muszą zostać natychmiast odstawione, a podawane leki stabilizujące nastrój i napęd.

Jak wykazuje praktyka każdego psychiatry, zaburzenia depresyjne mają tendencję do nawrotów, nie istnieje jednak wśród badaczy zgodność co do częstotliwości tego zjawiska. W badaniach odsetek pacjentów, u których zaobserwowano znaczną liczbę następujących po sobie, kolejnych rzutów choroby, waha się pomiędzy 13% a 54% dla choroby afektywnej jednobiegunowej, zaś dla choroby afektywnej dwubiegunowej pomiędzy 17% a 87%. Ostatnio wykazano, że u pacjentów z chorobą afektywną jednobiegunową, 75% po przebyciu pierwszego epizodu choroby miało przynajmniej jeden, kolejny rzut choroby.
Czynniki ryzyka kolejnych rzutów depresji:
  • kolejne rzuty choroby mają miejsce częściej u pacjentów, u których wystąpiła choroba afektywna dwubiegunowa
  • liczbą poprzednich rzutów - trzy lub więcej epizodów, występujących w przeszłości, znacząco zwiększa ryzyko
  • wiekiem pacjenta w momencie zachorowania - w chorobie afektywnej jednobiegunowej ryzyko wystąpienia kolejnych rzutów wzrasta, jeżeli choroba wystąpiła w późniejszym wieku
  • współwystępowanie innych chorób psychicznych bądź somatycznych.
List pacjentki, która od lat zmaga się z nawracającą depresją przybliży być może opisywane zagadnienie i pozwoli zrozumieć jak wiele trudności psychicznych napotyka na swej drodze osoba na nią chorująca.
Zaburzenia snu miałam od kilku lat, a także poczucie, że nic specjalnie wesołego się nie dzieje. Ściślej – nie było mi wesoło, a widok zadowolonych ludzi raczej mnie męczył. Największy mój wysiłek był skierowany na to, żeby tego innym nie pokazać, ukryć to: u mnie wszystko w porządku! Cierpiała moja rodzina, bo rzadko okazywałam zadowolenie czy radość.

Rok 1997, kiedy zachorowałam, był ciężki, nawarstwiło się parę niemiłych spraw. Gdzieś w marcu zaczął mnie boleć brzuch i pojawiły się kłopoty gastryczne. USG nic nie wykazało, dopiero rentgen wykazał skurcz jelit w takim stopniu, że lekarz opisujący zdjęcie stwierdził, że od dziesięciu lat czegoś takiego nie widział. Przepisano mi leki i pojechaliśmy na urlop nad morze, na Hel. Leki nie skutkowały, a ja pamiętam, że w kółko wracały mi wspomnienia z dzieciństwa, a wakacje mnie męczyły. Po powrocie do Warszawy straciłam apetyt, nie chciałam jeść i męczyło mnie robienie jedzenia innym. We wszystkim widziałam coś niedobrego, dziewczyna syna wydawała mi się wyrachowana, co nie było prawdą. Potem wszystko stało się trudne. Ledwie zdobyłam się, żeby z mężem pojechać na lotnisko i odprowadzić syna gdy wylatywał do Grecji. Przyszli do nas goście, zaproszeni wcześniej znajomi, z trudem wykonywałam podstawowe czynności, opowiadałam im same smutne rzeczy. Nie mogłam spać, czułam się strasznie zmęczona. Mąż kupował samochód, zabierał mnie oglądać i wybierać, nie interesowało mnie to, raczej nużyło. Nic nie chciałam robić , nawet rozmawiać, trudno było wstać, umyć się, coś koło siebie zrobić. Myślałam o przeszłości, czułam, że mi coś jest, szukałam w słowniku słowa „neurastenia” (moja mama to miała), ale to mi nic nie objaśniało. Syn wrócił z wakacji, ale fakt ten nie wywołał u mnie radości, przywiózł mi ikonę Św. Mikołaja, ale i to mnie nie ucieszyło. Pamiętam jeszcze, że słuchowo i wzrokowo byłam jakby w kapsułce, a bodźce dochodziły do mnie nie wprost, a przez szybę. Mąż namawiał mnie aby wziąć się w garść, ale ja wiedziałam, że to nic nie pomoże. Instynktownie szukałam pomocy. Poszłam do przychodni UW, gdzie badająca mnie lekarka stwierdziła, że jest to depresja i skierowała mnie do szpitala.

W szpitalu mi nie pomogli, leżałam albo chodziłam, ludzie ze mną rozmawiali, dziwiłam się, czy oni tego nie widzą? Mąż prosił, żebym koniecznie wieczorem dzwoniła. Robiłam to, chociaż bardzo mnie to męczyło. Z trudem również czytałam. Męczące były wizyty męża i syna, bardzo się cieszyłam, gdy przychodził mąż, może był to rodzaj poczucia winy? Bałam się o siebie, ale chciałam wrócić do ludzi, do normy. Pamiętam jak w niedzielę otrzymałam przepustkę do domu i w domu cały czas się trzęsłam. Wydawało mi się, że cały świat jest ode mnie bardzo daleko, za szybą. Poczułam ulgę gdy zaczęłam sypiać, ale długo jeszcze towarzyszyło mi uczucie oszołomienia i odrębności. Świat wracał powoli. Do tej pory nie lubię, gdy mnie nachodzą wspomnienia miejsc i postaci z dzieciństwa.

Jeszcze pamiętam, że odbierałam rzeczywistość selektywnie: widziałam to, co brzydkie lub niepokojące: obskurne domy, popękane chodniki, ludzi starych i nieszczęśliwych, wszystko, co radosne, nie przyciągało mojej uwagi. Kiedy syn z dziewczyną lecieli do Grecji, ja coś tam mówiłam, byłam niespokojna (na lotnisku), mama dziewczyny powiedziała: „chodźmy, córciu, pani, zdaje się lubi się martwić”. Zrobiło mi się przykro, ale pomyślałam, że ma rację.

Jeszcze chciałabym napisać o jednej rzeczy. Wydaje mi się, że po tej chorobie ja straciłam zdolność bezkrytycznej miłości (albo straciłam złudzenia), zaczęłam widzieć swoich bliskich w jakby innym, mniej korzystnym wymiarze. Sama nazwałam to „zespołem Kaja” z Królowej Śniegu, nic na to nie poradzę. Zrobiłam się mniej wrażliwa na problemy innych, jakbym czuła przed tym lęk i chciałabym to od siebie odsunąć.

Rok temu miałam znów okres niepokojącego mnie stanu. Przyszłam do pracy, usiadłam przy swoim biurku i nagle ogarnął mnie smutek. Wszystko wydawało mi się bez sensu, a pokój brzydki, wewnętrznie poczułam, że to nie napad złego humoru, że to jest depresja. Zaczęły się kłopoty ze snem, więc pojechałam znów do Pana Doktora.
Podjęcie decyzji o wdrożeniu leczenia podtrzymującego jest trudnym wyzwaniem dla lekarza i pacjenta.
Musi być rozpatrywane indywidualnie, wymaga świadomego i aktywnego współdziałania chorego. U osób, u których występowały dotąd tylko depresje, leczenie podtrzymujące powinno zostać wdrożone w przypadku, gdy wystąpiły one w czasie krótszym niż pięć lat, przynajmniej trzykrotnie. W przypadku zaburzeń dwubiegunowych wystarczy wystąpienie dwóch epizodów. Wybór leku i dawkowanie będą się różniły w zależności od rodzaju choroby afektywnej. W zaburzeniach jednobiegunowych, leczenie zapobiegawcze polega na długoterminowym stosowaniu tych leków przeciwdepresyjnych. W przypadku zaburzeń dwubiegunowych, zalecane są sole litu. Wreszcie w przypadku zaburzeń ze szczególnie uporczywymi objawami zalecane jest połączone stosowanie soli litu i leków przeciwdepresyjnych.
Czas trwania leczenia podtrzymującego, zarówno w zaburzeniach jednobiegunowych, jak i dwubiegunowych, musi zostać ustalony indywidualnie dla każdego pacjenta i zależy od:
  • częstotliwości występowania i ciężkości przebiegu poprzednich epizodów
  • uzyskanej odpowiedzi na leczenie (pełna lub częściowa remisja)
  • rodzaju oraz nasilenia ewentualnych objawów ubocznych
  • konsekwencji zawodowych czy też społecznych, jakie mogłoby mieć dla pacjenta wystąpienie kolejnego epizodu.
Prawie wszyscy pacjenci zadają pytanie jak długo ma trwać leczenie podtrzymujące?
Uważa się powszechnie, że z leczenia podtrzymującego należy się stopniowo wycofywać, aż do całkowitego zaprzestania podawania leków, jeżeli u pacjenta utrzymuje się pełna remisja przez okres przynajmniej dwóch lat.
Jednak ostatnie wyniki badań zdają się potwierdzać opinię, że leczenie profilaktyczne powinno trwać przez całe życie pacjenta.
Zaobserwowano niepokojące zwiększenie częstości występowania kolejnych rzutów choroby w obecnych czasach.
Uważa się, że w ostatnich dziesięcioleciach daje się zauważyć znaczący wzrost zachorowalności na zaburzenia nastroju, jak również wzrost liczby kolejnych rzutów choroby. Znaczącym czynnikiem mogą być znaczne zmiany stylu życia, jakie zaszły w tym czasie na świecie. Musimy się przystosować do wydłużonego dnia pracy, zwiększenia zakresu własnych obowiązków i odpowiedzialności, coraz częściej zmuszeni jesteśmy do ostrej konkurencji. Zachwiane zostały stabilne dotąd normy społeczne i rodzinne. Używamy coraz więcej stymulantów, takich jak herbata i kawa. Przepisuje się nam coraz częściej leki o działaniu anorektycznym, kortykosterydów, a także substancji psychostymulujących. Wszystkie wyżej wymienione czynniki powodują stan przewlekłego napięcia. Deprywacja snu w znaczący sposób narusza równowagę ośrodkowego układu nerwowego, predestynując osoby podatne do wystąpienia u nich zaburzeń nastroju, które w innych warunkach mogłyby się nie uaktywnić. Wyżej wspomniane czynniki mogą również zwiększać możliwość wystąpienia kolejnego rzutu już istniejącej choroby afektywnej.
Udowodniono,
że przynajmniej w niektórych przypadkach zmiana stylu życia na mniej intensywny, zmniejszenie spożycia substancji stymulujących i przestrzeganie należnej liczby godzin snu nocnego mogą znacznie zredukować prawdopodobieństwo wystąpienia choroby afektywnej, zaś u pacjentów już cierpiących z jej powodu podnieść skuteczność leczenia podtrzymującego.
.
ZRÓDŁO: BEZSENNOŚĆ–autor dr med. Janusz Krzyżowski

TREŚCI prezentowane w witrynie mają charakter edukacyjny i dotyczą problemów: bezsenności, depresji, lęków, patologii seksualizmu, psychiatrii transkulturowej autor dr n. med. Janusz Krzyżowski – psychiatra KONTAKT: Prywatny Gabinet Lekarski: Leczenie stanów lękowych, depresji, nerwic.Warszawa Ul. Dolna 4/15 Rejestracja tel. 022 833 18 68 .
linki sponsorowane, reklamy

30589
Twój komentarz
Dodaj nowy komentarz

5 alina 93.105.97.16
2012-08-28 16:54:40

horor moje życie to jak koszmar dzieciństwo okropne brak miłości ojciec alkoholik a mama chora na depresję póżniej małżeństwo mąż mnie katował a teść alkoholik molestował zachorowałam na ciężką depresje cztery razy szpital psyhiatryczny dzisiaj jestem wrakiem cały czas czuje się nieszczęśliwa błagam stwórcę o pomoc ale jest tylko czasami jak ja mam żyć mam dzieci i one mnie trzymają przy życiu nikt nie wie skąd sie wzięła moja choroba
4 anna 89.68.97.80
2012-05-30 14:16:43

Witam ja z depresją" walczę"od ok 6 lat.U mnie wraca i odchodzi cyklicznie jak np. grypa Nie mam już sił i panicznie się boję że pewnego razu nie wytrzymam albo co gorsza moja rodzina nie wytrzyma. Mam męża i 5letnia córeczkę.Patrze na moją Wiktorię i myślę sobie ;dziecko kochane to dla ciebie a raczej dzieki tobie tu jestem...żyję....Podejrzewam ze gdyby nie mąż i córa to by mnie nie było na tym świecie To dla nich sie zmuszam.Tak zmuszam Swoje zycie mogę porównać do ciągłego zmuszania sie do wszystkiego zero naturalności, spontaniczności ciągłe napięcie i zmuszanie sie do wszystkiego Najgorsze jest udawanie przed innymi ze wszystko jest ok, ze czuję sie świetnie itp.A widok radosnych ludzi doprowadza mnie" szaleństwa" cokolwiek to znaczy.Po prostu je3szcze bardziej mnie dołuje i zadaje sobie pytanie : dlaczego ja tak nie mogę , nie potrafię?! :(
3 Zuzanna 95.108.94.58
2012-04-26 18:26:45

Pani Basiu, życie Panią testuje, ale należy się nie poddawać! Proszę walczyć dla syna:) depresja jest w Pani glowie!! Trzeba tylkopokonać w sobie smoka!
2 BASIA 24.193.112.197
2012-04-26 08:14:40

POWROT DEPRESJI JEST GORSZY JAK JEJ POCZATEK.WIEM CO TO ZA CHOROBA TRAGICZNA SMIERC SYNA,ZA M-C DIAGNOZA RAK ZLOSLIWY.3-4 M-CE ZYCIA. 14 OPERACJI, 12 CHEMII, 45 RADIOTERAPII , I JAK TRUDNO WALCZYC O ZYCIE JAK PRAGNIE SIE UMRZEC,ALE JEST DRUGI SYN.TAK JUZ 4 LATA.NAJGORSZE SA STANY ZE DRZE JAKBYM MIALA DELIRIUM, ALBO RZUCA MNIE W NOCY JAKBYM MIALA PADACZKE.BIORE LEKI I STARAM SIE ZYC NORMALNIE, ALE BYWAJA CHWILE ZE PADA PSYCHIKA. CHOROBA TA TO ZAMKNIETE KOLO.GORSZA CHYBA NAWET JAK WALKA Z RAKIEM. GO POKONALAM, A DEPRESJI NIE.
1 PRZEMYSŁAW 1 86.63.125.115
2012-02-26 23:35:39

Przy wielu chorobach towarzyszy bezsenność


Na Forum
Też miałam takie bóle, ale z czasem minęły... ... ...basiabr     10471

Ja zawsze staram się porządnie wyleżeć chorobę, żeby nie wpędzić się w gorszy stan. ... ...basiabr     162021

Ja także mam cienkie włosy, takie geny niestety :) ... ...basiabr     113376

a jaka to pompa jest ... ...olase33     75867

a co to za wybór ... ...alfred434     75867

Pytanie do lekarza !!!
Cukrzyca ciężarnych
Zobacz odpowiedź lekarza Diabetologa
Najczęściej zadawane pytania Zadaj pytanie
Spis treści
-Cipralex – racemiczny izomer citalopramu – nowy lek antydepresyjny
-Co jest przyczyną depresji
-Czym jest psychoterapia w depresji
-Depresja a choroby somatyczne
-Depresja psychotyczna
-Historia bezsenności
-Jak często pojawia się depresja
-Jak pomóc osobie w depresji
-Kiedy rozpoznajemy depresję
-Konieczność zaakceptowania objawów ubocznych związanych z leczeniem
-Leczenie farmakologiczne depresji
-Następstwa depresji
-Nawrotowość w depresji
-Nieco więcej o objawach pojawiających się w depresji
-Niektóre ważniejsze leki przeciwdepresyjne
-Ogólne zasady stosowania leków przeciwdepresyjnych
-Przesłanie do Czytelnika
-Przesłanie do Czytelnika
-Rodzaje depresji
-Skala depresji Becka
-Społeczny aspekt depresji
-Spróbujmy pomóc sami sobie
-Stany depresyjno-lękowe
linki sponsorowane, reklamy







Design by Media Park Sp. z o.o. ® © 1999 & 2017
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.