powrótPowrót

Walczmy z otyłością


Nadwaga, od której już tylko krok do otyłości, wielu osobom spędza sen z powiek. Coraz więcej artykułów pojawia się na ten temat w prasie i czasopismach. Również w telewizji niemało się o tym mówi. Ale nie ma powodu bez przyczyny. Okazuje się bowiem, że prawie połowa naszego społeczeństwa ma nadwagę. Otyłość stwierdza się wśród osób dorosłych, jak również u dzieci i młodzieży, co nie najlepiej rokuje o zdrowotności Polaków w niedalekiej przyszłości. Albowiem nadwaga i otyłość prowadzą do ciężkich schorzeń, m.in. cukrzycy typu 2, nadciśnienia tętniczego, choroby wieńcowej serca, zaburzeń metabolicznych, zwyrodnień w układzie kosto-stawowym (Wiadomości Zielarskie nr 2,/2000) i wielu, wielu innych.

Jemy za dużo produktów zawierających tłuszcze, a zdecydowanie za mało warzyw i owoców. Szczególnie groźne są tłuszcze pochodzenia zwierzęcego: słonina, smalec, boczek oraz tłuszcze tzw. niewidoczne, zawarte w mięsie, przede wszystkim wieprzowinie. Warto więc zastąpić je tłuszczami roślinnymi - do smarowania pieczywa używać margaryn roślinnych, do smażenia olejów, a wieprzowinę zastąpić gotowaną chudą wołowiną, drobiem i rybami. Tych ostatnich zresztą według przeprowadzonych badań jemy o wiele za mało, zapominając, że właśnie ryby zawierają najlepsze i najzdrowsze tłuszcze, które są niezbędne w prawidłowym funkcjonowaniu naszego organizmu. Nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3, których dostarczają nam ryby, chronią bowiem przed chorobami serca, problemami z układem krążenia, zwiększają stężenie dobrego cholesterolu HDL we krwi, wpływają korzystnie na układ nerwowy i na płód w okresie ciąży. Najwięcej kwasów omega-3 znajduje się w tłustych rybach morskich, jak makrela, łosoś i śledź.

Zmiana diety na niskotłuszczową nie wymaga od nas ograniczenia ilości spożywanych pokarmów. Nie musimy się głodzić, wystarczy jedynie ograniczyć lub wręcz wykluczyć z jadłospisu produkty bogate w tłuszcze. Nie da się ukryć, że będzie to wieprzowina (mięso i wędliny), sosy, a także słodycze. Białe pieczywo zastąpmy ciemnym, unikajmy soli i cukru, dużo pijmy, najlepiej niegazowaną wodę mineralną i ziołowe herbatki. Na efekty nie będzie trzeba długo czekać. Już po miesiącu, dwóch masa ciała zmniejszy się. A jeżeli dołączymy do tego trochę ćwiczeń ruchowych, spacerów, a nawet domowej krzątaniny, to zbędne kilogramy znikną, a nasze samopoczucie poprawi się.

Jeżeli ktoś lubi "pogryzać sobie coś" między posiłkami, np. słone paluszki, drobne kruche ciasteczka, to najlepiej zastąpić je migdałami lub orzechami włoskimi. Nie spowoduje tu przyrostu masy ciała, a wpłynie wręcz korzystnie na nasze zdrowie. Przeprowadzone badania wykazały bowiem, że migdały i orzechy (włoskie, laskowe, pistacje, fistaszki) zawierają związki ważne w diecie przeciwmiażdżycowej, a więc cenne tłuszcze (w składzie przypominające te z oleju z oliwek) nie zwiększające ilości cholesterolu, witaminę E (najwięcej orzechy laskowe, nieco mniej migdały), błonnik, magnez (przodują migdały), argininę, aminokwas wchodzący w skład białek powodujący rozszerzanie naczyń tętniczych i żylnych (najwięcej w fistaszkach i migdałach).

Występująca w migdałach i orzechach naturalna witamina E działa antyoksydacyjnie, zmniejsza więc ilość wolnych rodników w organizmie, a błonnik wymiata z jelit resztki pokarmowe i poprawia ich perystaltykę, co w procesie odchudzania jest bardzo ważne. Niedobór ogólny tłuszczów nie pociąga za sobą wyraźnego negatywnego wpływu na zdrowie. Dzieje się tak dlatego, że następuje kompensacja kaloryczna poprzez wzrost spożycia węglowodanów oraz endogenną produkcję triglicerydów. Natomiast niedobór wielonienasyconych kwasów tłuszczowych może sprzyjać zapadaniu na chorobę wrzodową żołądka oraz kamicę żółciową cholesterolową, niekorzystnie wpływać na układ nerwowy.

Również brak węglowodanów przy niezbyt ruchliwym trybie życia nie powoduje schorzeń przewodu pokarmowego i nie zakłóca pracy całego organizmu. Natomiast białko, błonnik i witaminy są niezbędne w procesach budowy komórek i tkanek oraz prawidłowym funkcjonowaniu przewodu pokarmowego, dlatego ich właściwe proporcje w codziennej diecie muszą być koniecznie zaspokajane. Prawidłową masę ciała najprościej można określić według wzoru Broca:

prawidłowy ciężar ciała w kg = wzrost w cm - 100

Wynik jest oczywiście wagą maksymalną, a każdy kilogram powyżej tej wartości stanowi już nadwagę, każdy poniżej to punkt dla nas i naszego zdrowia, ale oczywiście bez zbytniej przesady. U ludzi młodych wartość ta może być nawet o 10 kg mniejsza, dla starszych nie mniejsza niż 5 kg.

W okresie odchudzania lub, jak kto woli, stosowania diety nie zapominajmy o naturalnych środkach wspomagających, jakimi są na pewno preparaty ziołowe. Zawierają one bowiem związki czynne, które pomogą w uregulowaniu prawidłowej pracy układu trawiennego, pozwolą wydalić z organizmu wraz z moczem nadmiar wody i szkodliwe produkty przemiany materii, ułatwią wypróżnianie. Na naszym rynku nie brakuje preparatów wspomagających odchudzanie, są to herbatki w saszetkach, mieszanki ziół sypkich do zaparzania, gotowe wyciągi lub tabletki zawierające pektyny. Jest więc w czym wybierać. Mieszankę ziołową można przygotować z równych ilości następujących składników:

Hb. Hyperici - ziele dziurawca
Hb. Millefolii - ziele krwawnika
Fol. Mellisae - liść melisy
Fol. Menthae pip. - liść mięty
Fol. Saluiae - liść szałwii
Rad. Levistici - korzeń lubczyka
Cort. Frangulae - kora kruszyny

Łyżkę ziół zalać szklanką wody. Przygotować odwar, podgrzewając na małym ogniu ok. 10 min. Pić 3 razy dziennie ok. 1/2 szklanki między posiłkami. Zagrożenia zdrowotne, wynikające z nie leczonej otyłości, powinny przekonać każdego, kto dba o własne zdrowie o konieczności profilaktyki i terapii tego schorzenia. Zagrożenie to można bowiem zmniejszyć, a nawet zlikwidować właściwym postępowaniem, wystarczy tylko trochę samozaparcia. Warto spróbować.

G. C.
Wiadomości Zielarskie 3/2000

 

J

topTop

Design by Media Park SA ® © 1999 & 2000