Przychodnia.pl
Wtorek 21. Listopada 2017r
Janusza, Konrada

linki sponsorowane, reklamy

Pokarm oraz kuchnia polska w ocenie naszej i cudzoziemców
Dworki szlacheckie i gospodarstwa chłopskie były przez długie wieki samowystarczalne pod względem zapasów kulinarnych: kasz, mąki pszennej i żytniej, bobu, grochu, oleju konopnego, grzybów suszonych i kiszonych, mięsa wołowego i wieprzowego.

Od najdawniejszych czasów Polacy gustowali w potrawach mięsnych i tłustych, szczodrze przyprawianych korzeniami.
Dworki szlacheckie i liczne gospodarstwa chłopskie były przez długie wieki samowystarczalne pod względem różnorodności zapasów kulinarnych. Obejmowały one zwykle kilka gatunków kasz, maki pszennej i żytniej, znaczną ilość bobu, grochu, oleju konopnego, grzybów suszonych i kiszonych, mięsa wołowego i wieprzowego, nierzadko dziczyzny, starosłowiańskiej wędliny, słoniny, serów, masła, jaj, owoców, jarzyn, warzyw, miodu do słodzenia potraw oraz miodu pitnego „syconego” i orzeźwiającego piwa, które przechowywano w drewnianych beczkach.

Sposób odżywiania Polaków był krytykowany często przez cudzoziemców i rodaków.
Mikołaj Rej z Nagłowic pisał w Żywocie człowieka poczciwego: „przypatrz się jeno owym dziwnym półmiskom, a onym sprośnym wymysłom świata dzisiejszego... A tak z tych wymysłów... Jeno sprośna utrata, a potem łakomstwo, a po tym różność wrzodów a przypadków szkodliwych i rozlicznych”. W okresie panowania Zygmunta Starego dzięki staraniom Bony zaczęły się uwidaczniać wpływy kuchni włoskiej. Włosi zdumiewali się, widząc ile mięsa zjadają Polacy na co dzień. Przebywając w Polsce w roku 1565 nuncjusz papieski Ruggieri stwierdził, że „jeden Polak zje mięsa za pięciu Włochów”. To nadmierne i szkodliwe dla zdrowia zamiłowanie do potraw mięsnych oparło się wpływom włoskim i pozostało nam do dnia dzisiejszego. Wystarczy spojrzeć na nasze stoły świąteczne. Podobnie za „króla Stasia” – pieczenie, kury, kaczki, gęsi, zrazy, kiełbasy lub popularny groch z kapustą i tłustą wędzonką, łącznie z deserami, należały do dań świątecznych lub niedzielnych. Tak odżywiała się zamożna szlachta, która korzystała z produktów własnego chowu i wyrobów. Pozostała ludność starała się naśladować warstwę uprzywilejowaną w miarę własnych możliwości.

„Powiedz mi, co jesz, a ja ci powiem, kim jesteś”
Tym powiedzeniem wsławiła się znany pisarz francuski Anthelem Brillant Savarin, prawnik i znawca sztuki kulinarnej. W swoim dziele Fizjologia smaku stwierdził: „powiedz mi, co jesz, a ja ci powiem, kim jesteś”. Z odżywianiem podobnie jest, jak z ubieraniem się. Można odżywiać się tanio i być zdrowym; lub wydawać pieniądze po to, aby chorować. Można ubierać się tanio i być eleganckim; lub w drogim ubiorze być śmiesznym i niezgrabnym.

Medycyna zmienia się, gdy zmienia się kuchnia
Wśród myśli filozoficznych Ch. L. Montesquieu (fi l., pisarz fr., 1689-1765) następująca zasługuje na uwagę: „medycyna zmienia się, gdy zmienia się kuchnia”. Znany pisarz i reporter z XIX wieku Fritz Wernick, chwalony przez Bolesława Prusa w „Warszawskich Kronikach” pisał w roku 1875: „kuchnia polska jest nad wyraz esencjonalna i tłusta. Mięso pływa w tłustych sosach... Ulubiona tu zupa skomponowana z wywaru mięsa i czerwonych buraków, zabielana gęstą, kwaśną śmietaną bywa niekiedy dla zdrowia szkodliwa i wymaga od żołądka znacznej odporności”.
U nas nadal tłuszcze zwierzęce, jak smalec, słoninę lub tłusty boczek używa się do smażenia, duszenia oraz jada się na zimno z chlebem. Wszelkie uwagi dotyczące szkodliwości tłuszczów zwierzęcych dla zdrowia są przyjmowane przez większość osób obojętnie lub z ironią. Osoby te nie wiedzą, że przy zwiększonym spożyciu mięsa i tłuszczów zwierzęcych wzmagają się w jelicie grubym procesy gnilne, a ich toksyczne produkty wchłaniają się do krwi.

Trudno się odzwyczaić od złych nawyków
Znany pionier psychologii amerykańskiej, pani Reed, na podstawie długoletnich badań psychiki ludzkiej doszła do wniosku, że łatwiej prymitywnego człowieka nauczyć „kultury cywilizowanego świata”, niż odzwyczaić go od przyzwyczajeń jedzeniowych. Czy na stole świątecznym potrzebne jest masło lub inny tłuszcz? I czy zawsze trzeba jeść chleb posmarowany jakimś tłuszczem? Podobnie wszelkie tłuste i tłusto-krwiste wędliny (kiełbasy, salcesony, kaszanki, pasztety, balerony lub szynki) są szkodliwe dla zdrowia, a zwłaszcza dla dzieci, osób starszych, chorych lub osłabionych. Dla nich są wędliny inne. Smaczne i zdrowe, które pojawiają się w sklepach garmażeryjnych: szynki, polędwice, parówki lub serdelki z czystego drobiu „bez domieszek”. Z produktów białkowych, tolerowanych przez nasz organizm, należy wymienić: drób, wołowinę, cielęcinę, baraninę, jaja i ryby, które mają łuski i płetwy. Niezdrowe są również ciężkie, słodkie desery i przesłodzone kompoty lub napoje, które tuczą i są przyczyną niestrawności i nadkwasoty żołądka.

„U nas mówi się, że kuchnia polska jest nudna tłusta i niezdrowa”
Ostatnio przypominam sobie wypowiedź jednego turysty Amerykanina na temat naszej kuchni: „Nie przypuszczałem, że Polacy jedzą zgniłą kapustę i ogórki, zsiadłe i kwaśne mleko, korniszony w occie (bez zalewy lukrowej z cynamonem), żołądki krowie (flaki) i do tego piją alkohol 45-procentowy oraz grzyby leśne (poza pieczarkami), które u nas uchodzą za nieraz „ostatni pokarm w życiu” – tu uśmiechnął się z przekąsem. Obok stojąca Amerykanka dodała: „u nas mówi się, że kuchnia polska jest nudna, tłusta i niezdrowa”. Na zapytanie, jakie jest ulubione niedzielne danie większości Polaków? – odpowiedź brzmi: „Oczywiście schabowy a nieraz golonka i pół litra czystej wódki”.

Kuchnia polska, zwłaszcza świąteczna obfituje w gęste zupy i sosy.
Zaprawiane tłuszczami zwierzęcymi, mąką, śmietaną i bogata jest w potrawy mięsno-tłuszczowo-mączne. W myśl dawnego i mylnego mniemania: „co tłuste, to dobre”, które nadal pokutuje w społeczeństwie od okresu „kultu kalorii”, śmietana należy również do tłustych, wysoko kalorycznych dodatków do potraw. Leje się ją często bez umiaru do zup, sosów, do deserów; do wszystkiego. Sosy przyrządza się na smalcu, a wiadomo, że sosy „nie zabielane” i bez tłuszczów zwierzęcych są smaczne i zdrowe. Mąkę, podobnie jak śmietanę, dodaje się w naszych kuchniach do sosów, do panierowania mięsa, ryb, kotletów jarzynowych i do deserów.

Jakich polskich zabiegów kulinarnych unikać?
Włosi na przykład nie dodają mąki do jarzyn, lecz duszą je z małą ilością wody i roślinnego tłuszczu, szczyptą soli i cukru we własnym sosie. Takie jarzyny są zdrowe, smaczne, nie tuczą i są lżej strawne. Warzyw pod postacią surówek nie należy również zaprawiać śmietaną lub jogurtem, lecz majonezem lub olejem (słonecznikowym lub sojowym). W celu uniknięcia niezgodności dietetycznych występujących w przypadku równoczesnego spożywania przetworów mleka i mięsa należy unikać jednego z największych błędów dietetycznych – szkodliwych dla wątroby i rozpychających żołądek – zaprawiania wywarów mięsnych śmietaną, masłem lub mlekiem. Do podobnych polskich błędów należy wszelkie smażenie lub duszenie z dodatkiem tłuszczów zwierzęcych czy masła. Mięso i jego przetwory wiążą wydzielający się sok żołądkowy, zaś tłuszcze zawarte w przetworach mleka (masło, śmietana) hamują jego wydzielanie. Powoduje to pogorszenie łaknienia, obniżenie lub zatrzymanie procesu trawienia przez pewien czas.

Kilka uwag na temat spożywania tłuszczy
Tłuszcze mają różny punkt topnienia, od którego zależy ich strawność i przyswajalność. Tłuszcz jest tym łatwiej strawny, im niższa jest temperatura jego topnienia. Na przykład punkt topnienia smalcu i łoju wynosi ponad 400ºC, masła około 22ºC, a tłuszcze roślinne są płynne w zwykłej temperaturze pokojowej. Zaleca się, aby w jednym posiłku nie łączyć białka z tłuszczem (np. chleba z masłem i polędwicą, kiełbasą, rybą itp.). Mięso wieprzowe zawiera znaczną ilość tłuszczu zwierzęcego, jest więc pokarmem szkodliwym, białkowo- tłuszczowym. Podobnie kiełbasa jest mieszaniną mięsa i słoniny, również wiele innych wyrobów garmażeryjnych mięsno-krwisto-tłustych.

„Beztłuszczowe” potrawy z mięsa, drobiu lub ryb
Mięso najlepiej piec w folii aluminiowej, smażyć na patelni teflonowej lub opiekać na grillu, a dusić z dodatkiem jarzyn. Te „beztłuszczowe” potrawy z mięsa, drobiu lub ryb będą zdrowe, smaczne i atrakcyjne, jeśli je przyprawimy ziołami: szałwią, majerankiem, hyzopem, estragonem lub szczypiorkiem.

Powinno się dbać o zachowanie w organizmie równowagi zasadowo-kwasowej
Na konieczność zachowania równowagi zasadowo-kwasowej dla zdrowia zwraca uwagę coraz więcej lekarzy i żywieniowców. W swoich publikacjach znany dietetyk kanadyjski – dr R.G. Jackson stwierdza, że: „Utrzymanie tej równowagi zwłaszcza w okresach świątecznych i niedzielnych jest trudne ze względu na nadmiar i różnorodność pokarmów.

Do produktów kwasotwórczych, które powinny stanowić 1/5 pożywienia dziennego, należą:
Wszelkie pokarmy z mięsa, ryby, sery, orzechy, groch, soczewica, wszystkie pochodne ziarna, zwłaszcza biała mąka i to, co pochodzi z wysokiego przemiału zbóż, ryż, cukier, kawa, kakao oraz wszelkie tłuszcze i oleje. Działają one zakwaszająco na organizm, gdyż głównymi składnikami mineralnymi, występującymi w tych produktach, są: chlor, fosfor i siarka.

Do produktów zasadotwórczych, które powinny stanowić 4/5 dziennego pożywienia należą:
owoce, warzywa ze względu na dużą zawartość związków wapnia, potasu, sodu i magnezu (bardziej liściaste niż korzeniowe), mleko i migdały.

Ażeby unikać zakwaszenia organizmu, należy ograniczyć produkty kwasotwórcze.
Takie kwasotwórcze produkty królują w okresie świątecznym lub niedzielnym i „górują” nad zasadotwórczymi. Są powodem wielu schorzeń. Jeżeli do tego dołączy się jeszcze nadmierne jedzenie, to można się spodziewać nieobliczalnych następstw z interwencją pogotowia ratunkowego włącznie.

Na zakończenie omawianych ocen pokarmów i kuchni polskiej – przychodzi na myśl odpowiednie przysłowie:
Jaki pokarm i jakie picie,
Takie zdrowie i takie życie


BIBLIOGRAFIA
  1. BIBLIA LECZY (THE BIBLE CURE), Reginald Cherry, USA, Wydawnictwo M., Kraków 2006.
  2. UZDROWIENIA LURDZKIE (w świetle dokumentow lekarskich), ks. Jozef Balleney, Guerisons de Lourdes, Wydawnictwo Ojcow Franciszkanów, Niepokalanów 1982.
  3. MYŚLĘ WIĘC JESTEM, Wydawnictwo „Antyk”, 1993.
  4. LECZENIE GŁODEM (Komu Wolno Pościć), Gerhard Leibóld, Ofi cyna Wydawnicza „SPAR”, Warszawa (Heilfasten • Entschlaeken • Regenierem • Abnehmen).
  5. WEGETARIANIZM, Kinga Wiśniewska-Roszkowska, Wiedza Powszechna, Warszawa 1987.
  6. MILK – a silent Killer, dr Naud Kishore Sharma, Ofi cyna Wydawnicza „SPAR”, Warszawa 1996.
 
Janusz Mieczysław Śliwa
lekarz chorób wewnętrznych i medycyny pracy
linki sponsorowane, reklamy

1933
Twój komentarz
Dodaj nowy komentarz



Na Forum
Witaminy im nie zaszkodzą. Co innego gdyby je faszerować jakimiś lekami. ...leniwyDarek8     106254

No u mnie też 1 tabletka ibuprofenu 400mg bez problemu działa ...leniwyDarek8     94473

Może to być ból migrenowy, ale warto wybrać się z nim do lekarza. ...leniwyDarek8     726

W takim wypadku polecałbym dietę wątrobową: ... Ona nie tylko sprawdza się w schorzeniach wątroby, ale również ...klamer     1051

Moja kolezanka ma ten problem :/ ...tex47a     11223

Pytanie do lekarza !!!
Cukrzyca ciężarnych
Zobacz odpowiedź lekarza Diabetologa
Najczęściej zadawane pytania Zadaj pytanie
Spis treści
-Błędy i anomalie żywnościowe oraz niezdrowe diety
-Dietetyka w Biblii z pozycji doświadczonego lekarza
-Leczenie postem i głodem
-Odżywianie w starszym wieku
-Pokarm oraz kuchnia polska w ocenie naszej i cudzoziemców
-W poszukiwaniu eliksiru młodości – recepty na długowieczność i zachowanie zdrowia
-Zdrowie i uzdrowienia
linki sponsorowane, reklamy

Design by Media Park Sp. z o.o. ® © 1999 & 2017
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.