Przychodnia.pl
Wtorek 21. Listopada 2017r
Janusza, Konrada

linki sponsorowane, reklamy

Nawroty depresji
Jedną z cech depresji są samoistne nawroty choroby, czyli jej cykliczność. Kolejne epizody mogą być przeplatane okresami manii lub hipomanii. W opisach procesu zdrowienia i nawrotów depresji używane jest szereg pojęć, które nierzadko bywają mylnie rozumiane. Dlatego dla chorego bardzo ważny jest słowniczek tych pojęć.

Typowe terminy opisujące przebieg depresji
częściowa remisja – to okres gdy wystąpiła poprawa stanu psychicznego, ale nadal utrzymuje się ona w mniejszym nasileniu
pełna remisja - to okres kiedy nie rozpoznaje się już objawów depresji
wyzdrowienie - to długi czas bez nawrotu choroby
nawrót choroby - powrót objawów choroby w okresie remisji
kolejny rzut choroby, to nowy epizod depresji następujący jednak po wyleczeniu poprzedniego rzutu

Relacja pacjenta leczącego nawrót depresji
List pacjentki, która od lat zmaga się z nawracającą depresją przybliży być może opisywane zagadnienie i pozwoli zrozumieć jak wiele trudności psychicznych napotyka na swej drodze osoba na nią chorująca. A oto fragmenty listu:

Zaburzenia snu miałam od kilku lat, a także poczucie, że nic specjalnie wesołego się nie dzieje. Ściślej – nie było mi wesoło, a widok zadowolonych ludzi raczej mnie męczył. Największy mój wysiłek był skierowany na to, żeby tego innym nie pokazać, ukryć to: u mnie wszystko w porządku! Cierpiała moja rodzina, bo rzadko okazywałam zadowolenie czy radość. Prawdziwe kłopoty zaczęły się w 1997 roku, kiedy zachorowałam na depresję. Ten rok był ciężki, nawarstwiło się parę niemiłych spraw.

Przebieg choroby – faza wstępna
Gdzieś w marcu 1997 r. zaczął mnie boleć brzuch i pojawiły się kłopoty gastryczne. USG nic nie wykazało, dopiero rentgen wykazał skurcz jelit w takim stopniu, że lekarz opisujący zdjęcie stwierdził, że od dziesięciu lat czegoś takiego nie widział. Przepisano mi leki i pojechaliśmy na urlop nad morze, na Hel. Leki nie skutkowały, a ja pamiętam, że w kółko wracały mi wspomnienia z dzieciństwa, a wakacje mnie męczyły. Po powrocie do Warszawy straciłam apetyt, nie chciałam jeść i męczyło mnie robienie jedzenia innym. We wszystkim widziałam coś niedobrego, dziewczyna syna wydawała mi się wyrachowana, co nie było prawdą.

Rozwój depresji
Potem wszystko stało się trudne. Ledwie zdobyłam się, żeby z mężem pojechać na lotnisko i odprowadzić syna gdy wylatywał do Grecji. Przyszli do nas goście, zaproszeni wcześniej znajomi, z trudem wykonywałam podstawowe czynności, opowiadałam im same smutne rzeczy. Nie mogłam spać, czułam się strasznie zmęczona. Mąż kupował samochód, zabierał mnie oglądać i wybierać, nie interesowało mnie to, raczej nużyło. Nic nie chciałam robić , nawet rozmawiać, trudno było wstać, umyć się, coś koło siebie zrobić. Myślałam o przeszłości, czułam, że mi coś jest, szukałam w słowniku słowa „neurastenia” (moja mama to miała), ale to mi nic nie objaśniało. Syn wrócił z wakacji, ale fakt ten nie wywołał u mnie radości, przywiózł mi ikonę Św. Mikołaja, ale i to mnie nie ucieszyło. Pamiętam jeszcze, że słuchowo i wzrokowo byłam jakby w kapsułce, a bodźce dochodziły do mnie nie wprost, a przez szybę. Mąż namawiał mnie aby wziąć się w garść, ale ja wiedziałam, że to nic nie pomoże. Instynktownie szukałam pomocy. Poszłam do przychodni UW, gdzie badająca mnie lekarka stwierdziła, że jest to depresja i skierowała mnie do szpitala.

Nieprzyjemne refleksje z szpitalnego leczenia choroby
W szpitalu mi nie pomogli, leżałam albo chodziłam, ludzie ze mną rozmawiali, dziwiłam się, czy oni tego nie widzą? Mąż prosił, żebym koniecznie wieczorem dzwoniła. Robiłam to, chociaż bardzo mnie to męczyło. Z trudem również czytałam. Męczące były wizyty męża i syna, bardzo się cieszyłam, gdy przychodził mąż, może był to rodzaj poczucia winy? Bałam się o siebie, ale chciałam wrócić do ludzi, do normy. Pamiętam jak w niedzielę otrzymałam przepustkę do domu i w domu cały czas się trzęsłam. Wydawało mi się, że cały świat jest ode mnie bardzo daleko, za szybą. Poczułam ulgę gdy zaczęłam sypiać, ale długo jeszcze towarzyszyło mi uczucie oszołomienia i odrębności. Świat wracał powoli. Do tej pory nie lubię, gdy mnie nachodzą wspomnienia miejsc i postaci z dzieciństwa.

Jeszcze pamiętam, że odbierałam rzeczywistość selektywnie:
… widziałam to, co brzydkie lub niepokojące: obskurne domy, popękane chodniki, ludzi starych i nieszczęśliwych, wszystko, co radosne, nie przyciągało mojej uwagi. Kiedy syn z dziewczyną lecieli do Grecji, ja coś tam mówiłam, byłam niespokojna (na lotnisku), mama dziewczyny powiedziała: „chodźmy, córciu, pani, zdaje się lubi się martwić”. Zrobiło mi się przykro, ale pomyślałam, że ma rację.

Jeszcze chciałabym napisać o jednej rzeczy.
Wydaje mi się, że po tej chorobie ja straciłam zdolność bezkrytycznej miłości (albo straciłam złudzenia), zaczęłam widzieć swoich bliskich w jakby innym, mniej korzystnym wymiarze. Sama nazwałam to „zespołem Kaja” z Królowej Śniegu, nic na to nie poradzę. Zrobiłam się mniej wrażliwa na problemy innych, jakbym czuła przed tym lęk i chciałabym to od siebie odsunąć.

Rok temu miałam znów okres niepokojącego mnie stanu.
Przyszłam do pracy, usiadłam przy swoim biurku i nagle ogarnął mnie smutek. Wszystko wydawało mi się bez sensu, a pokój brzydki, wewnętrznie poczułam, że to nie napad złego humoru, że to jest depresja. Zaczęły się kłopoty ze snem, więc pojechałam znów do Pana Doktora.

Wnioski profilaktyczne dla zagrożonych depresją
Udowodniono, że przynajmniej w niektórych przypadkach zmiana stylu życia na mniej intensywny, zmniejszenie spożycia substancji stymulujących i przestrzeganie należnej liczby godzin snu nocnego mogą znacznie zredukować prawdopodobieństwo wystąpienia czynników wywołujących depresję i jej nawroty, zaś u pacjentów już cierpiących z jej powodu podnieść skuteczność leczenia podtrzymującego.

Przesłanie od Autora dla Czytelnika
Depresja to stan emocjonalny nacechowany smutkiem, mniejszą aktywnością i niemożnością cieszenia się życiem. Jest ona jedną z najczęstszych dolegliwości psychicznych. Całość prezentowanego Państwu na naszych stronach www opracowania przedstawia typowe objawy depresji, jak i jej różne odmiany. W kolejnych rozdziałach opisujemy również sposoby radzenia sobie w przypadku zaistnienia tej choroby, jak i zasady postępowania z osobą cierpiącą na depresję. Charakterystykę depresji wzbogacają autentyczne wypowiedzi pacjentów, opisy ich dolegliwości i trudy w przezwyciężaniu choroby. Autor od lat prowadzi rozległą praktykę prywatną, w której pacjenci depresyjni stanowią większość zgłaszających się.

dr nauk med. Janusz Krzyżowski
Psychiatra
Gabinet prywatny tel. 22 833 18 68
00-774 Warszawa, Dolna 4 lok. 15
linki sponsorowane, reklamy

4071
Twój komentarz
Dodaj nowy komentarz



Na Forum
Witaminy im nie zaszkodzą. Co innego gdyby je faszerować jakimiś lekami. ...leniwyDarek8     106254

No u mnie też 1 tabletka ibuprofenu 400mg bez problemu działa ...leniwyDarek8     94473

Może to być ból migrenowy, ale warto wybrać się z nim do lekarza. ...leniwyDarek8     726

W takim wypadku polecałbym dietę wątrobową: ... Ona nie tylko sprawdza się w schorzeniach wątroby, ale również ...klamer     1051

Moja kolezanka ma ten problem :/ ...tex47a     11223

Pytanie do lekarza !!!
Cukrzyca ciężarnych
Zobacz odpowiedź lekarza Diabetologa
Najczęściej zadawane pytania Zadaj pytanie
Spis treści
-Częste nawroty depresji - co je wywołuje?
-Jak chory może dopomóc sam sobie
-Jak dopomóc osobie w depresji
-Leczenie nawrotów depresji
-Nawroty depresji
-Neurologiczne podłoże leczenia depresji
-Psychoterapia w leczeniu depresji
-Zasady farmakoterapii depresji
linki sponsorowane, reklamy







Design by Media Park Sp. z o.o. ® © 1999 & 2017
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.